Eksplozja kolorów i kwiatów. Niektóre zdobienia tylko na Instagramie?

24 maj 2016

Miałam taki plan, żeby niektóre zdobienia pokazywać tylko i wyłącznie na moim koncie na Instagramie (@madl_len.pl). Co z tego wyszło? Jakie są dalsze postanowienia i jak wykonałam to zdobienie? O tym w dalszej części posta.
Czas, w którym robi się wreszcie ciepło, to taki zastrzyk energii dla mnie. Zimą mam mniejszą ochotę na wymyślne zdobienia. Zazwyczaj wtedy noszę jeden kolor na paznokciach, a to i tak dobrze. W związku z tym energetycznym kopem obiecałam sobie, że będę bardziej przykładać się do zdobień. Oczywiście w 90% nie obejdzie się bez stempli, bo przy niepewnej ręce ciężko o precyzję ;) Przy tym pomyślałam, żeby niektóre zdobienia wrzucać tylko na Instagram, ale ale...
Na IG potrzebuję tylko jednego zdjęcia, a w czasie sesji robię ich minimalnie 10, a maksymalnie 20, bo nigdy nie wiadomo, które spodoba mi się bardziej ;) W związku z tym trochę szkoda było mi wyrzucać całą resztę, więc jednak coś tu się czasem pojawi z szerszym opisem i jakimś komentarzem. Żeby nie było tak łatwo, to jednak moi obserwatorzy na Instagramie będą mieli taki przywilej, że owe zdobienia zobaczą dużo wcześniej, zanim pojawią się tu. Dla przykładu - dzisiaj prezentowane paznokcie na IG opublikowałam 6 maja. 
Dołącz do obserwatorów mojego profilu @madl_len.pl -> 

Przechodząc do paznokci, to postawiłam na wzór z płytki BPL-029 Born Pretty Store (recenzja). Ten kwiecisty wzór jest dość mocno "zabudowany", stąd cały mani wyszedł dość ciemno. Oczywiście stemplowałam moim czarnym "koniem" z BPS ;) (recenzja). Ciężko domywa się z niego skórki, ale to chyba przez tą jego bardzo mocną pigmentację. Coś za coś :) 
Teraz chyba najciekawsze - tło! Ostatnio mam fioła na punkcie takich rozmazanych kolorów. Robi się to bardzo łatwo i szybko. Kiedyś fajnie pokazała to Swanette z kanału Nailstamp4fun, dokładnie w tym filmiku: Colorful Mani Using Marianne Nails XXL6
Na filmiku możecie zauważyć, że Swanette od razu po rozmieszaniu kolorów odbija je na paznokciach, co u mnie się nie sprawdziło, bo wszystko się rozmazywało. Doszłam do wniosku, że chwilkę muszę poczekać, aż rozmieszane lakiery na stemplu podeschną. Czekam dosłownie  kilka sekund (10, może maksymalnie 15), można pomachać stemplem lub dmuchnąć kilka razy, to czas czekania jeszcze się skróci. Po tym odbija się pięknie na paznokciu cieniutki, kolorowy plasterek :) Polecam wypróbować, bo efekty są świetne!
Użyte lakiery do tła:
- żółty, Miss Sporty 453
- różowy, ORLY, LA VIDA LOCA
- biały, Sally Hansen, White On 300
- pastelowa mięta, Bell PASTEL DREAM Gelly Nail Enamel nr 03



Macie chęć wypróbować taką metodę tworzenia tła pod zdobienia? Co obecnie u Was widnieje na paznokciach? Pochwalcie się! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz