ORLY - BE DARING & ON THE EDGE z letniej kolekcji Adrenaline Rush

16 cze 2015

Orly, Adrenaline Rush, BE DARING, ON THE EDGE
Orly nie przestaje zaskakiwać. Myślałam, że po wiosennej kolekcji nic mnie już tak nie zachwyci jak KEY LIME TWIST, ale bardzo się myliłam. Przedstawię Wam dwa kolory - BE DARING I ON THE EDGE - z kolekcji ADRENALINE RUSH za jednym razem, bo choć różnią się kolorem, to mają ze sobą wiele wspólnego.

ORLY "BE DARING"

Orly, Be Daring, Adrenaline Rush

Ewidentnie jest to fiolet, niesamowicie ciężki do uchwycenia na zdjęciach ;) Wykończenie lekko satynowe, które ma swój urok, ale chyba przywykłam do pełnego połysku. Na zdjęciach dwie, cienkie warstwy. Przy malowaniu nie napotkałam żadnych przykrych niespodzianek, takich jak smużenie i tym podobne historie.



ORLY "ON THE EDGE"


Granat z domieszką fioletu. Kolor w pierwszej chwili skojarzył mi się z atramentem, nie sądzicie, że jest w tym trochę prawdy?  Wykończenie również lekko satynowe. Nie sprawia problemów przy malowaniu. Przy wprawionej ręce może wystarczyć jedna warstwa, lecz na zdjęciach widnieją dwie.


Orly, On The Edge

W obu przypadkach mamy styczność z ekspresowym schnięciem, a ponadto lakiery te mają świetną pigmentację – stemplomaniaczki, wiecie, co to oznacza? Tak, tak, nadają się do stemplowania – szczególnie ON THE EDGE. Pamiętacie, jak pisałam o PLUM SUGAR? Wspomniałam wówczas, że lakier przebarwił mi płytkę paznokcia. Fakt, pisałam to w kontekście nakładania lakieru bez bazy, ale z bazą też potrafi dać o sobie znać, a tu? Nałożone bez bazy nie zostawiły u mnie śladu, tak więc duży plus. Te i pozostałe lakiery z kolekcji są dostępne na stronie orlybeauty.pl w cenie 39 zł za 18ml.
A to cała kolekcja:
fot. screen ze strony orlybeauty.pl


To jak dziewczyny, macie swoich faworytów z tek kolekcji? Któryś zawrócił Wam w głowie tak jak Key Lime Twist? Dajcie znać co myślicie o letniej kolekcji.

* Produkty otrzymane w ramach współpracy z marką Orlybeauty