Wieści miesiąca: MARZEC i KWIECIEŃ 15 - pozytywnie!

30 kwi 2015


Wyjątkowo podsumowanie dwóch miesięcy. W poprzednim zabrakło tej jednej chwili, w której miałam zamiar opublikować "wieści miesiąca". Nic nie stoi na przeszkodzie by nadrobić to teraz.

Zaczynając od bloga, chciałam przypomnieć dwa teksty z marca, które są - według mojej oceny - warte uwagi:
1. GIMP: JAK ZMNIEJSZYĆ ZDJĘCIE BEZ UTRATY JAKOŚCI - nie oszukujmy się, każdemu zależy na zdjęciach, które nie straszą jakością. Te za duże przydałoby się zmniejszyć zanim wrzucimy je na stronę. Rozmiar ma znaczenie - przy ładowaniu strony oczywiście ;)

2. DISQUS: JAK IMPORTOWAĆ KOMENTARZE Z BLOGGERA (INSTRUKCJA KROK PO KROKU) - post dedykowany blogerom, którzy mają bloga na Bloggerze i korzystają z Disqusa. Polecam poświęcić chwilę uwagi na komentarze Blokotka pod wpisem - tam też są przydatne informacje.

W dobiegającym końca kwietniu blogowo działo się sporo - zapytacie "Gdzie? Bo chyba nie tu..." - no nie tu ;) Bardziej byłam zaangażowana w metamorfozy blogowe (może którąś pokażę wkrótce) i inne projekty. Mimo wszystko pojawiły się trzy wpisy:
1. ORLY FIRST BLUSH - kolor, który przeważa w moich lakierowych "zbiorach". Na wiosnę i lato pięknie podkreśli opaleniznę.

2. ULUBIONE PROFILE NA INSTAGRAMIE - TEMATYKA PAZNOKCIOWA - paznokciomaniaczki i lakieromaniaczki to post dla Was! Nadal możecie w komentarzach dopisywać swoje ulubione profile.

3. PERSONALIZACJA GIMPA: JAK ZMIENIĆ KOLOR TŁA? JAK ZMNIEJSZYĆ ILOŚĆ NARZĘDZI W PRZYBORNIKU? - oswajam Was z GIMPem od dłuższego czasu i pomyślałam, że czas zająć się nieco jego wyglądem. Może będzie Wam przyjemniej się z niego korzystało. Mam taką nadzieję :)

Dodatkowo po "diagnozie" własnego szablonu, nareszcie udało się zamieścić przyciski "like & share". Nie krępujcie się ich używać ;)

W tytule jest "pozytywnie!" nie bez powodu. Pamiętacie jak wspominałam Wam o tym, że będę pomagać dziewczynce w nauce? Może nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ale zważając na fakt, że nie jestem nauczycielką, to efekty codziennej nauki są już widoczne. Zanim przyjęłam ją pod swoje "skrzydła" z góry wychowawczyni zakładała, że nie zda. Dziś zamiast tony jedynek, przynosi trójki, czwórki i piątki. Widać progres, choć łatwo nie jest. Charakterek jak na 8-latkę ma niesamowity, ale dziękuję naturze za anielską cierpliwość :) Do końca roku szkolnego czasu coraz mniej, mimo tego przydadzą się Wasze kciuki.

Przed nami majówka. Wybieracie się gdzieś? Niech tylko pogoda dopisze!