Wieści miesiąca: GRUDZIEŃ 14 + kilka ważnych słów do Ciebie

31 gru 2014

Kolejny miesiąc mija szybciej niż się tego spodziewałam. O dobiegającym końcu roku już nawet nie wspomnę! Czy Ty też masz wrażenie, że świat pędzi jak chomik w kołowrotku? Zobacz zatem czy coś Cię nie ominęło.


Wahałam się co by tu dziś opublikować: dzisiejszy wpis czy podsumowanie bloga w 2014 i plany na 2015 z nim związane. Doszłam jednak do wniosku, że skoro WM są publikowane w ostatni dzień każdego miesiąca, to tak też będzie tym razem. Co się odwlecze, to nie... :) Tym razem podsumowanie będzie wyglądało nieco inaczej... A na samym końcu zamieściłam kilka zdań do Ciebie.

Z początkiem miesiąca nie mogło zabraknąć porcji ciekawych linków. Polecam zajrzeć tam choćby ze względu na linki dotyczące publikowania na Facebooku.

Udostępniłam także planer blogera na 2015 rok. Zupełnie za darmo. Mam nadzieję, że z nim Twoje blogowanie (o ile blogujesz) będzie bardziej zorganizowane i systematyczne. Z wielką przyjemnością zapoznam się z ewentualnymi brakami lub wadami, a za pochwały też się nie obrażę ;) Zatem będę czekać na Twoją opinię.

Wysuszacz do lakieru - cóż za wspaniały wynalazek! Jeśli szukasz czegoś co przyspieszy proces schnięcia Twojego manicure'u to polecam zajrzeć także do komentarzy. Tam dziewczyny polecały produkty, z których same są zadowolone.

Silcare The Garden of Colour mini 27 to pierwsza propozycja lakieru, który sprawdziłby się dobrze w świąteczny czas. Propozycje miały być trzy, ale niestety się nie wyrobiłam.

Drugą propozycją był lakier również z Silcare - The Garden of Colour mini 103 i 143. Tym razem upiekłam dwie pieczenie (lakiery) na jednym ogniu (wpisie). Mimo wszelkich starań zdjęcia nie oddają prawdziwego uroku tego toppera.

W Wigilię pojawił się wpis dotyczący zabawnych, świątecznych wspomnień z dzieciństwa. Zamieściłam w nim także zdjęcie Edzia, ale również jedno ze swojego dzieciństwa. Wyglądam tam prawie jak choinka - i nawet nie zaprzeczaj ;)

Świąteczny manicure, który towarzyszył mi 5 dni wykonałam lakierami Silcare i Golden Rose. Byłam w szoku, że wszystko niemal w idealnym stanie przetrwało tyle czasu. Mimo "serdecznego niewypału" byłam zadowolona z całości. I nareszcie mogłam do zdobienia wykorzystać płytki :)

Już jako wisienka na trocie pojawił się wpis z zimowymi fotografiami. Wspominałam kiedyś, że kocham zdjęcia macro? Może tylko oprócz tych, które przedstawiają moje paznokcie. Wtedy jak na złość każdy paproszek się ujawnia.

------------------------------------------

To już ostatni wpis w tym roku. W związku z tym pragnę ogromnie Wam wszystkim podziękować za  to, że towarzyszycie mi przy tworzeniu Madl-len. Ściskam mocno za każdy komentarz i za każdą odsłonę wpisów. 
Życzę Wam by Sylwestrowa noc była wypełniona nie tylko wspaniałym samopoczuciem, doborowym towarzystwem czy skoczną muzyką, ale także zdrowym rozsądkiem. Bawcie się dobrze :) A na przyszły rok mocno trzymam kciuki za każde Wasze plany bądź marzenia. Niech 2015 będzie lepszy od 2014!