Zazdrość - czy może być Twoją pozytywną siłą?

21 sie 2014


 Zazdrość to uczucie, które towarzyszy nam w różnych momentach życia. Dotyczy sfer materialnych i niematerialnych. Nie pozbędziemy się jej nigdy, ale może stać się ona napędem do pozytywnego działania. Przemyślenia, które musiały gdzieś znaleźć ujście, kłębiły się w mojej głowie już bardzo długo. Nie traktuj więc tego jak złotych rad. 

  Nie w każdej sytuacji zazdrość można przeobrazić w siłę. Wbijanie przysłowiowych szpilek drugiej osobie nie służy niczemu dobremu.
Jeśli chcesz coś, czego nie masz, musisz zrobić coś, czego jeszcze nie
robiłeś.”

Można pomyśleć, że skoro ktoś nie kradł do tej pory, a chce mieć jakąś rzecz, to niech ją ukradnie. Takie działania nie doprowadzą do niczego dobrego. Wyznaję zasadę, że jeśli chcesz osiągnąć pozytywny skutek, musisz podejmować pozytywne działania. 

Przykład będzie fikcyjny na bazie miejsca, w którym teraz jesteśmy. 
Genowefa zazdrości Gertrudzie pozycji jej bloga w sieci, jej pięknych zdjęć, stylu pisania oraz szablonu. Gienka posiada jednak bardzo dobry aparat, którego możliwości nie odkryła. Lubi pisać ale większość czasu spędza przed telewizorem. Wie jak miałby wyglądać jej blog lecz nie potrafi dokonać zmian. 
Co powinna zrobić? Radziłabym zacząć od końca. Dlaczego? Ponieważ wszystko czego zazdrości Genowefa Gertrudzie, zaczęło się od drobnych kroków. By wejść na górę musisz być na dole. Logiczne.

Wygląd bloga – skoro nie potrafi wprowadzić zmian sama, a ma koncepcję, może poszukać instrukcji, dzięki którym zrealizuje swój plan. Gienia jednak boi się bardzo wprowadzać zmiany samodzielnie. Powinna zgłosić się co najmniej do kilku osób, które się tym zajmują, opisać sytuację, zapytać o szczegóły i poprosić o pomoc. Na koniec pozostaje tylko wybrać.

Styl pisania – najważniejsze to oderwać się od „grającego pudła”! Najlepiej zastosować środek zastępczy w postaci książek. Powinna wiedzieć, że czytając wzbogaca swoje słownictwo, rozwija wyobraźnię. Kolejnym krokiem jest pisanie, pisanie i jeszcze raz ćwiczenie.

Zdjęcia – jak wspomniałam, bohaterka tego przykładu ma dobry aparat ale nie poznała jego możliwości. Istnieje coś takiego jak „Instrukcja obsługi”, z którą zapomniała się zapoznać. Dodatkowy czas na ćwiczenia fotograficzne marnowała na oglądanie telewizji. Nawet gdyby nie miała dobrego sprzętu, to po zapoznaniu się z opcjami aparatu, wykonywałaby lepsze zdjęcia niż wcześniej.

Pozycja bloga – Genowefa powinna zdać sobie sprawę z tego, że Gertrudzie nie spadło nic z drzewa. Wszystko co ma, zawdzięcza swojej pracy, samodoskonaleniu i konsekwentnemu działaniu. Kto wie, może Gertruda też kiedyś komuś czegoś zazdrościła, ale zaczęła stawiać kroki by zazdrość przekuć w swoją siłę, nikogo przy tym nie krzywdząc.

  Odpowiednie podejście do pewnych spraw będzie pozytywne w skutkach. Czemu by więc nie przekształcić zazdrości w coś pozytywnego? 

9 komentarzy:

  1. Masz rację Madziu, tylko żeby zacząć podejmować pozytywne działania trzeba też zacząć myśleć. I to nie o sobie a o tym drugim najlepiej, któremu pewnie swoją zazdrością i negatywnym w skutkach działaniem wyrządzamy szkodę. A do tego akurat najtrudniej jest się chyba ludziom zabrać. Mnie ostatnio bardzo boli ludzki fałsz. Mam sporo wad, ale zawsze jak mi coś leży na sercu wal prawdę w oczy, kiedy się mylę umiem przepraszać. Poznaliśmy ze znajomymi osobę, która jawiła się jako bardzo wrażliwa, przy tym dobra, nieobojętna na otaczającą ją krzywdę, empatyczna, itd. Po czasie okazała się najbardziej zadufaną w sobie egoistką, jaką znam...W oczy mówiła co innego, za plecami jechała po całości prezentując wnioski które było jej wygodnie wyciągać. Wiele naszych wad bierze się z egoizmu, lenistwa, zapatrzenia w swoją nieomylność i wielkość, a głupotę tych, co nas otaczają. Dlatego tak mnie naszło ;-) że najlepiej jest zacząć walczyć z własnym egoizmem, reszta od razu będzie wyglądała inaczej. A co do zazdrości- niszcząca rzecz, coś mi się wydaje, że to jej skutki tak Ci dały do myślenia. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marciu nie wiem co napisać w związku z tym co spotkało Ciebie i znajomych. Wiem jedno - nie da się uniknąć osób z maską na twarzy. Jest ich wiele. Sama nie raz napotkałam na swojej drodze ten typ, ale szybko rezygnowałam z takiej znajomości. Masz rację, świata się nie zbawi i zmiany najlepiej zacząć od siebie. Pozostaje wierzyć w to, że wytworzy się efekt domina i osobiste zmiany dadzą do myślenia innym.
      Chorobliwa zazdrość na pewno nie jest niczym dobrym i nigdy nie będzie. Poruszyłam ten temat, ponieważ kiedyś w rozmowie ze znajomą na temat jej zmian na stronie. Uzmysłowiłam sobie wtedy, że wielu ludzi nie napisze jej wprost, że zrobiła dobry krok tylko z zazdrości, że oni tkwią w martwym punkcie na swoich stronach. Tak jak napisałaś "trzeba też zacząć myśleć", ale zazdrość zakłada nieraz mocne klapki na oczy. Ściskam mocno!

      Usuń
    2. Tak, tego rodzaju znajomości się zdecydowanie kończy, ale niesmak pozostaje i sporo krzywdy, którą ktoś bliskiej osobie wyrządził...ale co tam, życie idzie dalej, byle do przodu :-)
      Gdyby Twoja znajoma zrobiła krok w złym kierunku, pewnie mogłaby liczyć na większe zaangażowanie w komentowaniu zmian, tak to już jest, ale od małych kroków się zaczyna i takie działania jak np ten wpis to już dużo. Kiedy się przebywa wśród osób działających na tej samej płaszczyźnie czy to w pracy czy w blogsferze nietrudno się natknąć na te bardziej negatywne niż pozytywne emocje. Ale Tobie życzę samych pozytywnych, fajny ten Twój blog :-)

      Usuń
    3. Co jak co, ale nie żałuję, że w moim życiu były takie znajomości. W gruncie rzeczy wyniosłam z nich wiele pozytywnych lekcji dla siebie :)
      Przykre jest to, że łatwiej niektórym przychodzi uzewnętrznianie negatywnych emocji. Mimo tego, że na moim blogu nie mogę narzekać na poziom kultury wypowiedzi czytelniczek, to bardzo boli mnie to gdy widzę odwrotne zjawisko u innych. Przyczyny są różne, więc i różnie na to spoglądam, ale i tak zawsze jest to smutne. Pozostaje mi dziękować, że otaczają mnie wspaniałe osoby i mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni. Nie chodzi tu nawet o ciągłe przyklaskiwanie i głaskanie po główce, ale szacunek do drugiej osoby. Dziękuję za uznanie :)

      Usuń
  2. Bardzo mądre słowa :). Również nie uważam by zazdrość w małych ilościach była czymś złym. Daje motywację i siłę by coś zmienić na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odniosłam wrażenia, że mylisz pojęcia - używasz słowa "zazdrość", a piszesz przede wszystkim o zawiści.
    Niemniej jednak trafine spostrzeżenia, oby jak najwięcej osób to zrozumiało i wprowadziło w życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiść i zazdrość tak naprawdę dzieli bardzo cienka linia, w związku z tym spostrzeżenia mogą być kierowane do jednego i drugiego. Niemniej jednak cieszę się, że zwróciłaś mi uwagę :) Może trochę źle sformułowałam swą wypowiedź w tekście, stąd takie, a nie inne wrażenia odniosłaś. To będzie dla mnie dobra lekcja na przyszłość, by trafniej dobierać słowa.

      Usuń