Rok temu o tej porze... Czyli pierwsza rocznica bloga!

7 lip 2014

Tort czekoladowy urodzonowy

Dokładnie 7 lipca 2013 opublikowałam pierwszy wpis. Wszystko miało być inaczej niż jest teraz, ale przez ten czas obierałam różne kierunki. Zaczęło się tak...


ZAMYSŁ A RZECZYWISTOŚĆ

Blog z zamysłu miał być skupiskiem moich stylizacji paznokci i obrazów. Gdzieś miał się przewinąć czasami jakiś wątek z życia. Jeśli jesteście tu dłuższą chwilę, to wiecie, że właściwie jest tu wszystko co dotyczy mojego życia i sfer bliżej lub dalej z nim związanych. Kosmetyki towarzyszą każdej kobiecie na co dzień, więc o nich też piszę. Lubię to. Ogólnie lubię do Was/dla Was pisać. Kontakt z Wami to czysta przyjemność. 
Przez ten rok nie raz napadały mnie myśli związane z pozostawieniem tego "kawałka mnie" w sieci, brak mi było motywacji. Nie chciałam nikogo zawieść, nie chciałam zawieść też siebie. Realizacja swoich planów sprawia mi dużo frajdy, a opuszczenie bloga nazwałabym moją porażką. Ktoś może odnieść wrażenie, że blog to całe moje życie... Nic bardziej mylnego! To kolejna pasja, którą zajmuję się w wolnej chwili pomiędzy domem, rodziną innymi zajęciami i pasjami. Na pewno wiele z Was ma tak samo.

BLOG - TO NOWE ZNAJOMOŚCI

Każdy kto pisze bloga od jakiegoś czasu, poznał trochę bliżej pewną ilość osób. Nowe znajomości to nowe doświadczenia. Z tego miejsca macham do osób, z którymi udało mi się zamienić kilka maili. Są to głównie blogerki, dlatego życzę Wam moje drogie kolejnych płodnych w posty miesięcy/lat! :)


WIĘCEJ LUZU!

Przyznaję, że czasami pisałam bardziej z myślą o Was niż o sobie, ale od jakiegoś czasu towarzyszy mi taki wewnętrzny luz. Nie lenistwo. Są wakacje, dużo słońca, więc może to też dlatego :) Oby ta siła spokoju we mnie pozostała po sezonie wakacyjnym.

BLOGER JEST JAK KUCHARZ, A BLOG TO RESTAURACJA

Wiadomo, że są tematy, o których tu nigdy nie napiszę szerzej, bo nie są tu potrzebne. Polityka, afery i te inne negatywne sprawy omijam. Po co karmić się czymś co wywołuje niestrawności? Jeśli mam wybór między karmą złą a dobrą, to wiadomo, że wybiorę dobrą. W czasie pisania tego posta, naszła mnie myśl, że bloger jest jak kucharz, który przygotowuje dania gościom. To od niego zależy, czy klient będzie zadowolony, czy pozostanie stałym bywalcem, a może nawet poleci miejsce znajomym. Dlatego warto pomyśleć nad kartą dań zgodną z nami samymi, ale taką, która nie przyprawi nowych gości o mdłości. To oczywiste, że nie dogodzimy wszystkim, dlatego skupmy się na najmocniejszych punktach a reszta będzie jak bułka z masłem.

DZIĘKUJĘ!

Wam należą się ogromne podziękowania za to, że chcecie tu zaglądać i komentować wpisy. Muszę przyznać, że przez ten czas ciszy w czerwcu, blog odnotował liczbę wejść tak jak w czasie regularnego publikowania. Nawet nie macie pojęcia jak mi się serce radowało gdy to zobaczyłam! To znak, że nie jest tu tak tragicznie ;) Liczby nie mają dla mnie jakiegoś większego znaczenia, ale za nimi stoi żywa istota z uczuciami. Dzięki nim wiem, że nie jestem dla Was obojętna. Ściskam Was wszystkich bardzo mocno! I jeszcze raz DZIĘKUJĘ.

25 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga..jestem tutaj od niedawna ale z pewnością zostanę na dłużej! Dobra robota Madziu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i cieszę się, że masz chęć zostać tu na dłużej :) To niezwykle motywujące!

      Usuń
  2. Gratuluję i oby następne lata były jeszcze bardziej udane! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję :) Głównym mechanizmem napędowym mój zapał do pisania, stanowicie Wy- moi czytelnicy :)
      Dziękuję!

      Usuń
  3. serdecznie gratuluję :)
    i życzę kolejnych rocznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martyna, bardzo Ci dziękuję ale Tobie życzę tego samego :) Świetnie Ci idzie!

      Usuń
  4. Gratuluję Ci ;) i życze powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pannomagdaleno! Moja imienniczko ;)

      Usuń
  5. No to kolejnych lat :) I niech blogowanie zawsze sprawia frajdę :)
    Jakbym miała powiedzieć o największej zalecie blogowania, to byłyby to nowe znajomości właśnie. Coś o czym wcześniej nie pomyślałam, a teraz bardzo, bardzo doceniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomości to bardzo duży atut blogowania. Podobnie jak Ty, nigdy bym nie pomyślała, że poznam tyle- naprawdę- wartościowych osób.
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. kochana ciesze się że jesteś tu z nami jak i za to że miałam okazję Cię poznać prywatnie mimo iż mieszkamy na obu końcach PL :) teraz mam tak samo jak Ty są wakacje lato słońce (choć słabo występuję) to sama potrzebuję wyciszenia i spokoju wewnętrznego choć nie umiem się długo jak tydz nie pojawiać na blogu :D chyba to mnie trzyma przy życiu. Blog wiele mi pomógł, i choć wciąż nie jest mi lekko to jakoś staram się nadal żyć oraz dostrzegać piękno w koło. O sobie wolę nie myśleć bo wtedy będzie już źle. Nikt mnie nie zrozumie bo ja sama siebie nie rozumiem ot co :( ale kochana nie o tym teraz życzę Ci tak samo owocnych lat na blogu i realizacji, spełnienia wszystkich marzeń :) oby więcej było takich osób jak TY to świat byłby piękniejszy. Buziolki i 100 lat dla bloga życzę :) :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od Ciebie jak zawsze dostaję miłe wiadomości! :) Nie ważne, że mieszkamy tak daleko od siebie. Ja tam wierzę, że w któreś wakacje się spotkamy, czy to w górach czy nad morzem. Tak jak napisałaś, blog jest- nie tylko dla Ciebie- taką formą "terapii". Mimo wszystko Twój blog jest niesamowitym zbiorem inspiracji dla wielu! :) Bardzo dziękuję za wsparcie :*

      Usuń
    2. To ja bardzo dziękuję że poznałam Ciebie bo podziwiam :) powinnam brać z Cb przykład a mimo iż chodze o własnych nogach czuje się słabsza i nie radze sobie z uczuciami... ode mnie zawsze dostaniesz ciepłe słowa :) Buziolek :*

      Usuń
  7. Gratuluję! Fajnie, że z nami jesteś, oby już tak zostało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci się Arnell, że też się cieszę :D Dziękuję :)

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego kochana! Fajnie, że jesteś ;) Samych sukcesów Ci życzę, realizacji swoich marzeń i mnóstwa uśmiechu na co dzień ;) W wakacje tak to już bywa , że czasu na blog mniej , też tak mam , staram się jak najwięcej czasu spędzać z córą, bo za 3 tygodnie wracam już do pracy i buuuu już za nią tęsknię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki Lucy! :) 3 tygodnie na pewno szybko minie, więc każda chwila jest na wagę złota.

      Usuń
    2. dokładnie ;) mam nadzieję, że potem tez jakoś zorganizuję czas, żeby mieć go trochę na bloga ;)

      Usuń
    3. Uda Ci się na pewno, chociaż może to być trochę trudne do ogarnięcia przy wielu obowiązkach. Jednak będę trzymać kciuki! :)

      Usuń
  9. Gratuluję kochana i cieszę się że Cię poznałam, mimo że tak wirtualnie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, ja również się cieszę, że mogłam Cię poznać :) To nie ważne, że tylko wirtualnie. Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny :) Muszę się zebrać i częściej odwiedzać blogi moich gości :)

      Usuń
  10. Blogowanie fajna rzecz. Czytanie blogów też :) Wszystkiego dobrego Madl-len :)

    OdpowiedzUsuń