Do czego lubię powracać?

17 lip 2014

Lubię wracać do...

"Lu­bimy wra­cać w miej­sca, gdzie spot­kało nas coś dobrego, gdzie spotkaliśmy ko­goś ważne­go dla nas. 
Lu­bimy te pow­ro­ty, bo sta­le ma­my nadzieję, że ktoś lub coś jeszcze na nas tam czeka."

Autor nie znany.
Dziś temat wyzwania dotyczy ulubionej książki/albumu muzycznego/filmu, do którego lubię powracać. Miałam mały problem...


Tych samych książek nie czytam po kilka razy. Owszem, do tych najlepszych wracam wspomnieniami, ale nic więcej. Jedynie jako mała dziewczynka przeczytałam kilka razy "Pchłę Szachrajkę" Jana Brzechwy. Uwielbiałam! Chociaż jestem skłonna stwierdzić, że jest jednak książka, którą przeczytałabym kolejny raz. To "Małe zbrodnie małżeńskie" autorstwa  . Pierwszy raz przeczytałam małe zbrodnie po obejrzeniu spektaklu. Polecam! :) Na zachętę:

"Opis książki

Małe zbrodnie małżeńskie to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa? Schmittowi udała się nie lada sztuka: napisał dramat, który czyta się jak najbardziej wciągającą powieść."

Albumy muzyczne odsłuchuję w sieci. Nie mam kolekcji pyt, ale są zespoły, do których twórczości lubię wracać. Coldplay, Happysad czy 30 Seconds To Mars - to właśnie przy nich się odprężam, wracam dzięki nim do wspomnień, którym towarzyszyły utwory tych zespołów.

Filmy... Sprawa w tym przypadku ma się tak samo jak w książkach.

Jest jednak coś, do czego wracam z wielką przyjemnością. Mocno sfatygowany tomik poezji "Czysta rozkosz" Anny Świrczyńskiej. Otrzymałam go od polonistki z liceum, którą wspominam szczególnie miło. Najchętniej wracam tylko do jednego tworu... 
Tomik poezji "Czysta rozkosz"

"Nie istniejący"

Jestem ciekawa do czego Wy lubicie wracać z wyżej wymienionych kategorii :)

11 komentarzy:

  1. Książek czytam mało i tak słabo z tym u mnie. Piosenki do których wracam to te które wywolują jakieś wspomnienia. A filmy mam kilka ulubionych, które oglądały się dobrze np.Pachnidło czy Dziewczyna z tatuażem ale lubię wracać do chociażby Tylko mnie kochaj, czy serialu 39 i pół :) Mało co wciąga mnie do takiego stopnia aby obejrzeć drugi raz mimo tego że mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnidlo to rewelacyjna ksiazka! :)

      Usuń
    2. Dominika jesteś młoda, więc miłość do książek jeszcze przyjdzie. Też kiedyś niechętnie sięgałam po lektury, ale w czasie wakacji to się zmieniało i tak mam do dziś. Teraz czytam nie patrząc na to jaki okres mamy. Wszystko przed Tobą :)
      A co do "Pachnidła", chyba będę musiała nadrobić zaległości.

      Usuń
  2. Mam jedną książkę, do której wracałam wielokrotnie, "Samotność w sieci". Jest już cała wymięta, mam fragmenty pozaznaczane markerem, czytam, odstawiam, wracam po jakimś czasie do fragmentów. Bliska mi jest bardzo, bo widzę w niej fragmenty mojej przeszłości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam i podobała mi się. Do fragmentów to owszem też powracam. Najczęściej z książek Coelho.

      Usuń
  3. Ja raczej filmy oglądam ponownie. Książki rzadko czytam drugi raz bo jak zacznę to później wszystko mi się przypomina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego nie czytam ich kolejny raz ;)

      Usuń
  4. Przypomniałaś mi, że także w wieku ok. 8 lat mama kupiła mi na wakacjach "Pchłę szachrajkę" i całe wakacje spędziłam z nią na Kaszubach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat swoje książki, które posiadam w domu czytałam po kilka razy, lubię do nich co jakiś czas wracać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty wiesz do czego ja bym wróciła lub do kogo :( ale zdecydowanie muzyka i filmy różnego rodzaju to dwa rodzaje mojej przeszłości do których wracam :D

    OdpowiedzUsuń