10 rzeczy, które lubię oraz których nie znoszę

16 lip 2014

Co lubię a czego nie...
Czasami dobrze spisać sobie to co lubimy, a czego nie. Dzięki temu możemy o tym głębiej pomyśleć. Zastanawiałam się czy zacząć od pozytywów czy negatywów. Wypadło na...


Nie znoszę...
1. Polityków, a raczej ich wiecznych sporów, które sprawiają, że "gotują" się we mnie wnętrzności.
2. Tłustych dań, ale ogólnie unikam ich jak diabeł święconej wody.
3. Wczesnego wstawania. Jak się nie wyśpię, to potrafię marudzić przez pół dnia ;)
4. Nachalności. "Nie" to znaczy "nie" i koniec tematu.
5. Wykorzystywania ludzi. Wiecie, niby tu przysługa, tam przysługa a przychodzi co do czego, to od danej osoby nie można liczyć na pomoc.
6. Nietolerancji. Halo! Wszyscy jesteśmy tacy sami! Niech sobie każdy żyje jak mu się podoba, byleby nie krzywdził innych.
7. Mieszkać blisko stacji kolejowej. To właściwie tak połowicznie, bo lubię podziwiać pociągi, ale ich hałas i niebezpieczeństwo przyprawiają mnie o dreszcze. Odkąd tu mieszkam bałam się cystern z paliwem, że wybuchną czy coś... Dziś jednak o mały włos bylibyśmy ewakuowani z domu. Jako, że mieszkamy kawałek dalej byliśmy w gotowości ale zostaliśmy w domu. Doszło bowiem do wycieku siarki z jednej uszkodzonej cysterny. Mnóstwo policji, straży pożarnej i straży miejskiej... To nie są "atrakcje" dla mnie. Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać artykuł to chop "tu".
8. Pająków. Po prostu mam arachnofobię, a gdy jest przy mnie pająk to płaczę, krzyczę, panikuję... ;)
9. Wywyższania się. 
10. Szybkiego ściemniania się na dworze. Lubię ten wiosenny i letni czas, gdy mam wrażenie, że dostałam kilka dodatkowych godzin na działanie :) Zima nie jest dla mnie.

Lubię... Tu mogłabym pisać i pisać ;)
1. Herbatę. Kawy nie pijam wcale, za to mogłabym rzec, że w moich żyłach płynie herbata :)
2. Czytać książki. Ostatnio przeczytałam taką trzymającą w napięciu, po której przeczytaniu pomyślałam "muszę Wam o tym napisać!"
3. Koce, małe poduszki i inne drobnostki. Tego nigdy nie za wiele :)
4. Programy naukowe. Ciekawostki, nowinki to dla mnie rarytas. Zawsze z zainteresowaniem wysłuchuję co mają do powiedzenia w swoich materiałach filmowych. Właściwie gazety tego typu też reflektuję. Kiedyś takowe kupowałam, a dziś chętnie do nich zaglądam.
5. Fotografować. Chwytanie chwili, a później powracanie do niej jest dla mnie bardzo ważną czynnością. Dawniej wolałam być przed obiektywem, teraz tylko za.
6. Słuchać śpiewu ptaków i cykania świerszczy. Wiecie, to mnie tak odpręża jak nic innego.
7. Śmiać się.
8. Pomagać. Późniejsze zadowolenie jest najlepszą zapłatą :)
9. DIY. Nic tak samo nie ucieszy jak wykonanie samemu jakiejś rzeczy.
10. Mieszkać w domku na wsi. W sumie zawsze mieszkałam w domku, ale nie zawsze na wsi (Mierzyn to już nie wieś). Po 7 roku życia mieszkałam na wsi (takiej większej) za Choszcznem, a po ślubie mieszkam w mniejszej wsi 10 minut samochodem od Koszalina. Tu nie ma tłoku, widoki są piękne, fauna i flora rozpieszcza każdego dnia :) Z resztą sami zobaczcie, zdjęcia z wczorajszego spaceru.
Kłos

Rogacz

Tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszy wpis. Do jutra! 

19 komentarzy:

  1. Sporo punktów nam się pokrywa- 14/20 to chyba niezły wynik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo :) Prawie 75%, Myślę, że byśmy się dogadały.

      Usuń
    2. To ja też policzę :)) U mnie 13 wspólnych :D

      Usuń
  2. oo jak ty koło Koszalina to nawet blisko mamy do siebie :P
    bo ja do Koszalina mam 90 km :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo wspólnego ;)
    Ale te zdjęcia, to szczęka mi opadła z zachwytu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Ale Twoje zdjęcia są wyjątkowe!

      Usuń
  4. Witam w klubie jeśli chodzi o pająki :D.
    Czytać również bardzo lubię :).

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bardziej niż pająków nienawidzę ślimaków:D
    piękne zdjęcia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje fobie ;) Chociaż ja nie mam nic przeciwko ślimakom.
      Dziękuję Primes :)

      Usuń
    2. ja też nienawidzę ślimaków :)

      Usuń
  6. Kiedyś byłam bardzo tolerancyjna, jednak po przeprowadzce na Wyspy i bliższym poznaniu niektórych nacji, troche mi się zmieniło ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa co takiego konkretnie zmieniło Twoje nastawienie.

      Usuń
  7. Wszystko bym dala zeby mieszkac na wsi i miec swoj kawalek swiata na wlasnosc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syla, życie pisze nieprawdopodobne scenariusze, więc warto mieć nadzieję :) Kiedyś chciałam mieszkać blisko morza, i co? Wyszłam za mąż i nie dość, że mieszkam w domu na wsi, to nad morze mam kilkanaście minut drogi.

      Usuń
  8. Pająków też się boję panicznie :( czytać uwielbiam, ale mało czasu mam teraz na to ;) mieszkam na wsi i lubię to , na szczęście nie mam blisko stacji kolejowej ;) szkoda, że mieszkasz tak daleko ;chętnie wypiłabym z Tobą herbatkę, chociaż rzadko piję , bo zazwyczaj raczę się kawą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym zrobić wyjątek i napić się z Tobą kawy :)

      Usuń