Przygotowanie do sesji zdjęciowej i sesja

31 maj 2014



Wybór fotografa dokonany? OK, lecimy dalej. Do sesji trzeba się przygotować. Mogłoby się wydawać, że wystarczy się na niej zjawić by wszystko było dobrze, ale nie ma lekko. 


Wiecie co jest odwiecznym problemem większości kobiet? "Pełna szafa ubrań, a nie mam się w co ubrać" :) W zależności od tego jaki charakter (miejsce, tematyka lub okoliczność) ma mieć sesja, należy dopasować do wszystkiego strój (można wziąć coś na przebranie). Fotograf zatrzymuje chwile, a Ty masz za zadanie być jeszcze bardziej wyjątkowa niż zwykle. W związku z tym nie można założyć czegoś co dopiero zamieszkało w szafie, ponieważ musisz mieć 110% pewności, że wyglądasz rewelacyjnie.

Strój już jest więc warto pomyśleć o makijażu, który nie oszpeci a podkreśli atuty. Jeśli nie jesteś pewna swoich umiejętności poproś kogoś by Ci pomógł. Musisz być pewna tej osoby chyba, że wolisz mieć oczy pandy i kolor cery nie z tej planety :) Gdyby budżet pozwalał na małe szaleństwo, to warto skorzystać z usług wizażystki.

Nigdy nie mamy pewności na jaką osobę trafimy. Myślę, że najważniejsze jest to aby zadbać o towarzystwo. W otoczeniu np. przyjaciółki będziesz czuć się lepiej, swobodniej i w efekcie pewnie lepiej będziesz pozować. Towarzystwo to nie tylko wsparcie duchowe, ale przede wszystkim bezpieczeństwo!

Pozowanie do zdjęć nie należy do łatwych zadań, zwłaszcza jeśli jest to pierwszy raz. "Lustereczko powiedz przecie..." jak mam pozować mężczyźnie/kobiecie? Lustereczko prawdę powie gdy się przy nim trochę ćwiczy np. mimikę. Z trzeciej sesji wyniosłam ważną lekcję. Gdy się uśmiechasz dociskaj lekko język do zębów, ponieważ wtedy nie widać drobnych szparek między zębami. Zobaczcie same jaka jest różnica :)

Sama sesja zdjęciowa jest jak wisienka na torcie. Relaks i samokontrola muszą być zbilansowane. Tutaj nie jest bez znaczenia atmosfera jaka panuje między Tobą a fotografem. Tak na prawdę wszystko wychodzi w "praniu". Należy być dobrej myśli :)

6 komentarzy:

  1. Zaintrygowałaś mnie z tym "gdy się uśmiechasz dociskaj lekko język do zębów, ponieważ wtedy nie widać drobnych szparek" :) muszę koniecznie sprawdzić :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, pozowanie to niełatwa sprawa. Bardzo fajny post :).

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny pościk a z tym językiem nie wiedziałam bo ja w sumie tak szeroko się nie uśmiecham i sesji też nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się nigdy nie uśmiecham do zdjęcia ;) bo wychodzę dziwacznie ;) heheh

    OdpowiedzUsuń