''Kurs szczęścia'' Beaty Pawlikowskiej- wrażenia po przeczytaniu

19 maj 2014

Okładka
Czy książka może pomóc w byciu szczęśliwym człowiekiem? Myślę, że na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Na pewno trafiłyście (bądź traficie) na książkę, która w jakiś sposób przełożyła się
na zmianę sposobu Waszego myślenia, postrzegania świata czy zachowań międzyludzkich. W moim przypadku było kilka takich książek, ale "Kurs szczęścia" Beaty Pawlikowskiej nie do końca mnie przekonał.

Czytałyście kiedyś "The Secret" B. Rhonda? Jeśli tak, to wiecie, że nie jest to łatwa książka. Oba tytuły mają ze sobą jedną wspólną cechę: POWTARZALNOŚĆ. Mnie osobiście to bardzo męczy, ponieważ nie potrzebuję powtarzania w kółko tego samego. Jeśli Ty potrzebujesz to znaczy, że jest to książka dla Ciebie.

Podgląd rozdziału 23
Kupno tej książki było świadomą decyzją. Chciałam ją poznać. Nie spodziewałam się, że coś zmieni w moim życiu- bo nie zmieniała. Nie dlatego, że nie skupiałam się na tekście czy ćwiczeniach, ale dlatego, że jestem i czuję się szczęśliwa. Mój sposób myślenia zmienił się już dawno, a jego ogromnym plusem jest to, że absolutnie nie przejmuję się głupotami (czyt. drobnostkami). Szkoda mi na to życia! 

Powracając do "Kursu szczęścia"... Krążą zdania, że jeśli nie przeczytało się książek od pierwszej, po każdą kolejną z tej serii w kolejności wydania, to tej się nie zrozumie. Zapewne są ze sobą jakoś powiązane, ale nie wydaje mi się żeby AŻ TAK! Styl pisania po prostu do mnie nie przemówił. Jest zbyt "ciężki". Powiem Wam szczerze, że kilka razy musiałam robić przerwę od czytania bo ziewałam ze znudzenia. Lubię czytać poradniki, ale takie, które mnie zaskakują a nie usypiają... Nie oznacza to jednak, że nie polecam Wam tej książki. Same najlepiej znacie swoje gusta i potrzeby.

Jeśli chcesz ćwiczyć nad swoim sposobem myślenia, chcesz okiełznać podświadomość, to ćwiczenia, które są w książce i kalendarz bardzo Ci w tym pomogą. 
Ćwiczenia- kalendarz na cały rok!

Specjalnie dla tych osób, które zastanawiają się nad kupnem przedstawiam spis treści. Może nie powie on Wam zbyt wiele, ale zawsze to coś :)
Spis treści cz. 1

Spis treści cz. 2
Zostawiam Was z tą pseudo recenzją, którą raczej określam jako wrażenia. 

Jestem ciekawa jakie książki najchętniej czytacie. Miałyście okazję czytać "Kurs szczęścia"? Z chęcią poznam Wasze odczucia.

8 komentarzy:

  1. Nie znam tej książki. Raczej nie czytam tego typu. Wolę kryminały :D.
    A szczęście jest wokoło. Czasami nie muszę patrzeć daleko :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Szczęście jest blisko, na wyciągnięcie ręki..." tak śpiewał kiedyś Piasek ;)

      Usuń
  2. Nie znoszę stylu pisania Pawlikowskiej, według mnie jest straszną egocentryczką. Co prawda przeczytałam tylko jedną jej książkę (którąś z podróżniczch), ale wystarczająco mnie do siebie zraziła, brrr nigdy więcej. Za to seria "Blondynka na językach" jest fantastyczna, naprawdę szybko i fajnie można z jej pomocą nauczyć się mówić, pomysł jest super, metoda jest niesamowicie wygodna i pozwala super efektywnie wykorzystwać czas np. w drodze na przystanek, podczas zmywania naczyć itp.
    Co do poradników, to raczej mnie nie kręcą jakoś specjalnie, bardziej inspirują i uczą mnie rozmowy z ludźmi, ale parę książek tego typu przeczytałam i sobie chwalę :)
    To powtarzanie w kółko tego samego jest takie.. amerykańskie xD w typowych podręcznikach np. z biochemii bardzo to sobie chwaliłam, bo pozwalało przyjemnie i łatwo się uczyć. Ale w innych książkach, programach tv itp to coś strasznego, czuję się jakby mnie traktowano jak debila i od razu się irytuję i nudzę i niecierpliwię. I przestaję oglądać/czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo podejście do poradników co Ty, ale ciężko trafić na taki naprawdę dobry. Co do powtarzania w podręcznikach również uważam, że jest bardzo dobre. W innych- określiłaś to idealnie! :) "traktowanie jak debila" :d

      Usuń
  3. ja akurat nie czytam takich książek, ale pewnie ma swoich wielbicieli:) za to uwielbiam wszelakie kryminały, thriller i książki o dystopii:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W zasadzie nie czytam tego typu książek, ani nie umiem być szczęśliwa, może kiedyś to się zmieni, ale na razie w moim życiu zbyt dużo złego się wydarzyło;) Pawlikowskie czytałam tylko książki podróżnicze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, ze kobieca lektura, to chyba muszę przejść taki "kurs" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam nigdy jej książek, tą pierwszy raz widzę :) I ja staram się nie przejmować jak to napisałaś "drobnostkami" choć nie zawsze mi to wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń