Pure Control SOS - Superskuteczny roll-on przeciw pryszczom z Eveline

24 kwi 2014

 Pure Control SOS - Superskuteczny roll-on przeciw pryszczom z Eveline
 Sprawiedliwa Matka Natura sprawiła, że problem pryszczy może dopaść każdego. Pozostaje tylko skutecznie walczyć z nimi, z bliznami i zaskórnikami. Kosmetyk dedykowany dla obu płci.

Robiąc zakupy na ekobieca.pl, w oczy wpadł mi ten kosmetyk. Nie spodziewałam się po nim super extra rezultatów, ale nie mam aż tak wielkich problemów z pryszczami by nie mógł sobie z nimi poradzić. Pure Control SOS wiele obiecuje. W 80% na etykiecie została napisana  prawda. 
 Pure Control SOS - Superskuteczny roll-on przeciw pryszczom z Eveline
 Likwidowanie pryszczy i śladów po nich, działanie antybakteryjne i eliminowanie zaskórników

Zaczerwienienia, ból czy stan zapalny- świetnie koi ból i daje wrażenie chłodu. Zaczerwienienia są zmniejszone już na drugi dzień, pryszcze również ulegają zmniejszeniu. Stan zapalny jest usuwany trochę dłużej. Najlepiej stosować na noc, ponieważ efekty są większe. W dzień również można go aplikować bo jest przezroczysty. Ale umówmy się, roll-on sprawdza się dobrze w niewielkich problemach zmian skórnych. Z tymi większymi należy udać się do dermatologa, bo może się okazać, że jest konieczność zastosowania antybiotyku.

W usuwaniu śladów nie jest tak skuteczny- nie wiem ile musiałabym zużyć opakowań, by zlikwidować tych kilka drobnych blizn, ale póki co (po miesiącu), dostrzegam minimalną różnicę.

Zaskórników mam bardzo mało. Na bieżąco się ich pozbywam, stosuję maseczki i inne kosmetyki oczyszczające i pielęgnacyjne. Nie zawsze jednak są w 100% skuteczne- niestety, Pure Control też tu nie daje rady. 

Działanie antybakteryjne jest na plus, ale jest jeden fakt, który sprawia, że jest mocno obniżone...
 Pure Control SOS - Superskuteczny roll-on przeciw pryszczom z Eveline
 Aplikacja, opakowanie i zapach

Metalowa kulka nie jest najlepszym pomysłem. Wyobraźcie sobie te bakterie, które się do niej przyczepiają i kręcą z każdym użyciem. Jak na złość bardzo często się zacina i nic nie nakłada się na skórę. Żel jest zupełnie przezroczysty, dlatego trzeba obserwować czy jest mokro w aplikowanej okolicy, czy nie.  
Pewnego razu coś mnie podkusiło by wyciągnąć kulkę. Okazało się, że w środku na bokach zebrało się trochę skórek. Natychmiast to wyczyściłam i od tamtej pory żel wydobywam malutkim pędzelkiem, po czym wkładam kulkę. Najlepszym rozwiązaniem byłby żel w tubce, albo w słoiczku z dodatkowym pędzelkiem/szpatułką.

Opakowanie, w którym jest żel jest lekkie i poręczne. Spokojnie można mieć je w torebce, bez obaw, że coś się wyleje. Jedynym jego minusem jest nieprzezroczystość. Przez to nie wiadomo ile jeszcze zostało kosmetyku.

Zapach (jak dla mnie) jest bardzo ładny. Lubicie delikatne męskie perfumy? Mi się kojarzy ten żel właśnie z takim subtelnym, męskim zapachem. Bardzo świeżym. Jednak dla niepocieszonych tym faktem kobiet mam wiadomość- nie utrzymuje się na skórze długo.
Skład
 Dostępność, pojemność i cena

Pierwszy raz zauważyłam go w drogerii ekobieca.pl, dokładnie tutaj. Przyznaję, że wcześniej nie udało mi się na niego trafić stacjonarnie w drogeriach czy sklepie.
Za 15 ml produktu zapłaciłam 11,99 zł- cena przyzwoita, zwłaszcza, że żel jest wydajny.
 Pure Control SOS - Superskuteczny roll-on przeciw pryszczom z Eveline

Mam nadzieję, że przyda Wam się do czegoś ta recenzja :) Przy okazji jestem ciekawa jak Wy radzicie sobie z pryszczami. Co zdało u Was egzamin? Czego kategorycznie odradzacie?

18 komentarzy:

  1. Chętnie bym wypróbowała. Ja używam kremów nawilżających i masek oczyszczających :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś może kremu antybakteryjnego z Ziaji z serii nuno? Bardzo go sobie chwalę :)

      Usuń
  2. ja używam leków od dermatologa :) to najlepsze rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super recenzja, nawet nie wiedziałam, że takie cudo jest :) Chętnie wypróbuję, uwielbiam kosmetyki typu roll-on, szczególnie te pod oczy. Rzeczywiście aplikacja wydaje się niezbyt higieniczna, ale mimo dopisuję na listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie będziesz używała kulki, to będzie dobrze :) Jakiś mały pędzelek, taki wąski- załatwi sprawę :)

      Usuń
  4. No to mieli niezbyt mądry pomysł z tą kulką :)
    Lepsza byłaby tubka z wąskim wylotem.
    Nie robią mi się pryszcze chociaż czasami jakas jedna czy dwie sieroty się pokażą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że w starszej wersji było to jakoś inaczej załatwione, ale niestety zmienili koncepcję. Najgorsze jest to, że się zacina i trzeba tym potrząsać dość mocno.

      Usuń
  5. Bardzo fajna recenzja! Szkoda tylko,że producent zdecydował się na taką 'metalową kulkę', to duży minus...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciągnięcie jej zajmuje chwilkę, więc można sobie poradzić.

      Usuń
  6. U mnie na szczęście od dłuższego czasu nic się nie dzieje. Ufff... ;))
    Ale jak coś tam się kiedyś pojawiało to ja po prostu maskowałam i nie ruszałam tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie mogła tak po prostu zamaskować ;) Ale całe szczęście nie często mi się to przydarza.

      Usuń
  7. A u mnie ten produkt to totalny bubel ;/ nie robił zupełnie nic .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto pomyśleć o dermatologu. Ale to zależy od tego czy masz duże problemy.

      Usuń
  8. też go nigdzie nie widziałam jeszcze, a odradzam serum punktowe z siarkowej mocy się u mnie w ogóle nie sprawdziło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za ostrzeżenie- będę go omijać. Z siarkowej mocy to mnie (chyba tonik) normalizujący interesuje, ale jeszcze myślę nad nim :)

      Usuń