CIEŃ KASZMIR NEO 657- PAESE COSMETICS

18 lut 2014

Przywołać wiosnę kolorem? Gdyby to było takie proste. Łatwiejsze będzie przedstawienie Wam moich spostrzeżeń na temat cienia z serii KASZMIR NEO.
Kupując PaeseBox drżałam przed nieudanym zakupem. Wszystko na pierwszy rzut oka przypadło mi do gustu. Neonowy matowy cień wprost woła o piękną, słoneczną pogodę. Mi już długo nie posłuży, dlaczego? O tym w dalszej części. Kolekcja cieni KASZMIR NEO to 15 intensywnych matowych kolorów. Pozostałe 14 możecie obejrzeć i kupić tutaj. Cena za 5 g to 19,90 zł (cena może się różnić w innych sklepach/drogeriach internetowych bądź stacjonarnych). Informacje od producenta:

"Matowe cienie o wyjątkowo mocnym nasyceniu pigmentem.Nasycone pigmentami cienie gwarantują maksymalne odwzorowanie koloru na powiece. Pigmenty zostały otoczone cząsteczkami silikonowymi, dzięki czemu zapobiegają blednięciu koloru na skórze i przedłużają jego trwałość. Proteiny jedwabiu wygładzają powierzchnię powieki oraz ułatwiają aplikację cieni. Cienie przeznaczone są zarówno do stosowania na sucho, jak i na mokro. Kaszmiry świetnie sprawdzają się także w roli kolorowych eye-linerów."

Te cienie są bardzo wydajne, bo wcale nie trzeba wiele nakładać by oko stało się wyraziste.
Możecie dostrzec delikatne drobinki, które na powiece nie dają o sobie znać. Przecież jakby nie patrzeć- cień jest z tych matowych. Jeśli lubicie "miziać" palcem po cieniu, to w przypadku KASZMIR NEO odczuwalna jest niezwykła lekkość (tak mi się kojarzy) i delikatność- myślę, że to stąd w nazwie pojawił się "kaszmir". 
Swatch na dłoni i makijaż na oku, jest wykonany zupełnie na sucho i bez bazy. Jak same widzicie pigmentacja jest generalnie wymarzona. Na zbliżającą się wiosnę i późniejsze lato możecie spokojnie zaopatrzyć się w któryś neon z tej kolekcji. Pewnie jesteście ciekawe trwałości :) Powiem Wam, że z bazą nie musicie się o nic martwić i dodatkowo kolor będzie intensywniejszy. Bez bazy (i przy mojej tłustej cerze) trzymał się dobrych kilka godzin. Mimo ostukania pędzelka z nadmiaru cienia przed aplikacją, możecie poniżej zauważyć, że trochę się osypał. Na mokro problemu nie ma. 
Kolor niesamowicie mi się podoba, jednak mimo tego nie najlepiej się w nim czuję. Myślę, że u nowej właścicielki (brązowookiej) sprawdzi się wyśmienicie. Wam natomiast mogę go polecić bez wyrzutów sumienia :)
A na zakończenie coś artystycznego ;) 

Co myślicie o tym cieniu? Może używacie akurat jakiegoś z tej kolekcji?


4 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolor, ale ja pewnie tez nie czułabym się w nim dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny ten kolorek i w sumie mam zielono żółte oczy ;) ale chyba troszkę zbyt intensywny jak dla mnie ;) nie miałam jeszcze cieni z tej firmy,

    OdpowiedzUsuń
  3. Neon musi być intensywny. Inaczej nie byłby neonem ;)

    OdpowiedzUsuń