Pozytywny akcent późnej jesieni

13 lis 2013



Mówienie, że jesień pełną zachwytów mamy już za sobą, nie jest do końca prawdą. To, że drzewa rozebrały się z pięknych barw, i teraz przypominają drapaki –  nie znaczy, że mamy chować się w czterech ścianach. Życie toczy się dalej, czy Nam się to podoba, czy nie. Mamy taki okres, w którym najrozmaitsze poprawcze humoru są wskazane.
Nie musiałam dziś daleko szukać :)


Młody jeżyk (mój dzisiejszy model) siedział sobie w zaroszonej trawie, tuż za siatką podwórka. Chwała za to, że miałam ze sobą aparat. Powiedźcie same, czyż on nie jest śliczny? :) Jestem pewna, że przeglądając fotografie, choć raz uśmiechniecie się do siebie. 



Najchętniej to przygarnęłabym go do domu, bo szkoda by tak sam się błąkał. W pobliżu nie było ani jednego osobnika więcej, który mógłby być potencjalną rodziną. Mam nadzieję, że nic złego mu się nie stanie.(Później to sprawdzę)


 Muszę przyznać, że jestem typem człowieka, który rozczula się na widok zwierząt i zachwyca się najdrobniejszymi szczegółami z ich wyglądu. Ten pyszczek i nosek, zauroczył mnie do wszelkich granic możliwości. :) 


 By dostrzec te piękne cechy, już tej bardziej ponurej jesieni, trzeba wyjść z domu i rozglądać się wokoło.

Jeśli macie jakieś ciekawe zdjęcia, które wykonaliście tegorocznej jesieni, z chęcią je zobaczę. Możecie wysyłać swoje fotografie na maila: madllen@vip.onet.pl, dołączając do nich ewentualne opisy. Z przesłanych zdjęć mogę utworzyć specjalny post, taki poświęcony TYLKO Wam. Chciałabym Was bardziej poznać :)

10 komentarzy:

  1. Kochany jest ;) U mnie w też często sa jeże !Uwielbiają kości z kurczaka chrupać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie kości? :) No nawet nie wiedziałam! :)

      Usuń
  2. Ja jeża widziałam tylko kilka razy w życiu i to nie z takiego bliska:) słodziak, też mnie rozczula taki widok.. nawet nie wiedziałam, że są jeże, które w domu można trzymać, dopiero u jednej blogerki zobaczyłam, że tak faktycznie jest. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to ja też nie wiedziałam. Jeśli pamiętasz adres tego bloga, to poproszę o podesłanie :)

      Usuń
  3. Jaki słodki maluch :) Mój syn jakby go zobaczył chciałby go zabrać do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki śliczny jest jeżyk i zanim zaczęłam czytać Twój tekst to się od razu uśmiechnęłam ja mam tak ostatnio jak widze koty koło siebie i raz wiewiórke kota jednego w klatce sfotografowałam natomiast reszty już nie... do kolekcji mogę jeszcze dorzucić kaczke jak byłam na spacerku z koleżanka na Słowacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo :) Wiewiórkę to bym z chęcią zobaczyła na Twojej fotografii :)

      Usuń