LIP SMACKER Fanta&Sprite

15 lis 2013


Lip smackery nie są żadną nowością. Teraz jest idealny czas na to, by takimi produktami chronić Nasze usta przed zimnem. Pomadka Fanta i błyszczyk w kapslu Sprite, rzucały mi się w oczy niejednokrotnie, ale ich nie kupiłam. Otrzymałam je w prezencie od Eweliny (Pozdrawiam :)).
Nazwy nie są nadane przypadkowo, zapachem odpowiadają danym napojom. Oprócz skojarzeń z napojami, na myśl nasunęło mi się coś jeszcze. Przy dłuższym wąchaniu, w mojej głowie zaczął pojawiać się obraz gumy – Mamby! :) Aż chciało by się zjeść! Ale wyraźnie producent zaznacza, że są tylko do użytku zewnętrznego.  Bardzo przyjemny i pożyteczny gadżet, który moim zdaniem zasługuje na swoje miejsce w torebce.



 Przechodząc do dalszej analizy…







Otwieranie:
Na początku miałam obawy, że kapsel będzie trudny do odkręcenia – ale myliłam się. Nie trzeba wylewać „siódmych potów” przy otwieraniu. Dzięki odstającym elementom, nie musimy martwić się o to, że palce będą ślizgać się po nakrętce bez końca.
W sztyfcie trzeba pociągnąć trochę mocniej za zatyczkę. Przy śliskich/mokrych palcach, mogą wystąpić trudności.

Aplikacja: Sztyft tu zdecydowanie góruje (według mnie). Nakładanie odbywa się bezpośrednio na usta, co w przypadku kapsla nie jest takie oczywiste. Do niego możemy użyć pędzelka lub palca. Przy długich paznokciach (których posiadaczką jestem) może się zdarzyć, że część błyszczyka znajdzie się nie tylko na ustach… ;)

Kolor: Po nałożeniu nie dają żadnego koloru, za co u mnie mają duży plus, ponieważ lubię usta w wydaniu naturalnym.

Pojemność: Sztyft 4,0g – Kapsel 3,4g

Zapach (który mi bardziej odpowiada): Sprite - delikatny, słodki i świeży. Fanta – intensywny, pomarańczowy. Cóż, stawiam na zapach, który kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. Pomarańcze – ogólnie cytrusy – to taki typowy akcent aromatyczny nadchodzących świąt.

Podsumowując…

Który lepszy?  Faworyta, który jednogłośnie zwyciężył nad drugim – nie mam. Oba towarzyszą mi w torebce i używam ich, w zależności od sytuacji, w której się znajduję.

Możecie zakupić je w Biedronce, w różnych wariantach smakowych.

Macie już swoje lip smackery? Planujecie kupić? Czy w ogóle omijacie je szerokim łukiem?

P.S.: Na pasku bocznym pojawili się komentatorzy. Zerknijcie jak się tam usytuowaliście. Aktywność na blogu jak i na fanpage- gdzie jest aplikacja "Top Fans", nagrodzę w stosownym czasie.

16 komentarzy:

  1. Świetne, nie miałam ale opakowania wyglądają super
    Muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj doczekałam się tych smakowitości ja również bym je przygarnęła i przyznam się szczerze, że nie wiedziałam iż znajduja się one w biedronce ja też je chce :) mmm sprite jest fajny ale fanta chyba by u mnie wygrała jeśli chodzi o smak i zapach. Miałam pytac czy nie przypominają mamby ale czytasz w moich myślach i też to napisałaś :) co do sprite i jego nabieraniu hmm śmiałam się bo też wyobraził sb gdzie jeszcze ten błyszczyk prócz ust u mnie się znajdzie :) ciekawe czy jeszcze są w biedronce bo dostałaś je już z pare dni temu i jeśli tak to cena mnie ciekawi :) też uwielbiam usta w kolorze naturalnym :) :* buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to spokojnie do 10 zł. Oczywiście chodziło mi o to, że przy nabieraniu, może znaleźć się pod paznokciami ;) Rozejrzyj się po Biedronce, może akurat trafisz :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Widziałam je kilkanaście dni temu właśnie w Biedronce,ale nie skusiłam się na nie...Chyba nie dla mnie-tak sądzę.
    Wolę swoje Carmex-y.
    Pozdrawiam <3
    http://in-mythought.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmex-ów nie znam ;) Ale z chęcią o nic poszukam informacji.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Uwielbiam coca-cola vanilla i fantę winogronową! <3 Jednak u mnie lip smackery sprawdzają się jedynie latem i wiosną, w okresie jesienno-zimowym potrzebuję zawsze czegoś 'mocniejszego' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam lip smacker o "smaku" coli (również zakupiony w biedronce) i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba na tą Colę też się pokuszę :)

      Usuń
  6. Smakowite ;) i faktycznie bardzo kuszą wyglądem ;) nie widziałam nigdzie takich

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja szczerze mówiąc wolę zwykłą pomadkę z filtrem UV i tyle. :D zamiennie na szminkę.
    Takich pomadek jak Sprite nie lubię ze względu właśnie, że trzeba palcem maziać, a potem za paznokciami zostaje część. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego z fantą chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja chyba nie lubię takich kosmetyków :D
    Nie przepadam za takimi spożywczymi zapachami kolorówki a jeszcze bardziej nie toleruję słodkiego smaku kosmetyków kolorowych do ust. Najlepsze są takie bardzo neutralne zapachowo i bez smaku.

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam mniam dzisiaj zamówiłam ♥

    OdpowiedzUsuń